<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=List z gwiazdk niegu> 
<author_1=K.I. Gaczyski>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1952">
<month="3">
<date=1952-03-16>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Kochane dzieci!!
W pierwszych sowach tego listu pozdrawiam Was serdecznie, czyli kordialnie, a w drugich sowach tego listu komunikuj Wam, e w Zakopanem jest Dziurka, a w Dziurce kornel*, natomiast co?
  ??  natomiast nie ma ludzi, ktrzy maj, czas na rozwizywanie fotograficznych zagadek.  Ahaa.  Tylko bez tych ahaa!! Bo ahaa to kady potrafi. Powiedzcie mi wic bez adnych ahahw, kto to jest na wmontowanej fotografii  i to s trzecie sowa mojego listu. Piekielny Piotru powie? Prosz!  Hop  dzi  dzi.  Jak?!  To znaczy, e ten pierwszy to zakopiaski Mi. A misie tacz.  Dobrze.  A ten trzeci to Jan trzeci.  Jaki znw Jan trzeci? Gadaj wic!  Krenz. On teraz pisze oper Kolejarze.  Ho  ho! A dlaczego on jest Jan trzeci?  Dlatego, obywatelu, e nie pierwszy. Bo pierwszy to by Jan Sebastian Bach, drugi to by Jan Strauss, a trzeci by Jan Krenz, prosz pana.  Co to znaczy by?  By. Wyjecha nagle.  Znowu?  Do Pragi. Dyrygowa V Symfonie Ludwika van Beethovena.  A!  Wanie. Mia dla jednej gadzinki, wicie, napisa dzieko muzyczne sub titulo Marsz Piekielnych Piotrusiw ale nie napisa, bo wyjecha, i z tych marszowych amorw nic nie wyszo.  Hej, zy si krc.  Z szybkoci 400 obrotw na sek. 
A mimo to czas powica 
Kada panna czas dla Krenza;
Cho j boli, cho j skrenza,
Mwi:  Hej, biemy do Krenza!
On sodki jak z cukrem pcak,
Nomy go tedy na rcach.
 Uff! Nie mwi si na recach, tylko: na rkach, uffniarzu!!  Uff! Ja ju mam cteldzieci lat i plose bez tych poplawek. Pan wie, kto ja jestem?!!!!!!!!  Piekielny Piotru.  A wanie, e nie. Piekielny Piotru, ale nie dla pana.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>